Jelita są ważne
3 grudnia 2019

Czy wiesz, co jesz?

Jak wielu z nas jest świadomym tego, ile jest szkodliwych substancji w produktach, które codziennie spożywamy? Czy jest w ogóle możliwe eliminacja ich z naszej diety?

Mimo coraz większej świadomości społecznej niestety i tak nie jesteśmy w stanie ominąć wszystkich pułapek, które czyhają na nas w produktach. Przecież to wszystko wygląda tak pysznie i zdrowo w reklamach.

Co możemy więc zrobić?

Możemy stać biernie, konsumując wszystko co podetkną nam pod nos i wciąż szukać przyczyn problemów zdrowotnych, dolegliwości żołądkowych, alergii itd.

Możemy też stać się świadomym konsumentem i wybierać produkty, które służą naszemu zdrowiu, nie wierząc ślepo w to co mówi telewizja, radio i gazety. To my decydujemy, co i gdzie kupimy!

Gdyby zebrać wszystko to, na co jesteśmy narażeni każdego dnia, wychodzi bardzo długa lista toksyn, które organizm musi przerobić. W połączeniu z codziennym stresem, małą ilością snu i ruchu, na własne życzenie serwujemy sobie ogromny spadek odporności i problemy zdrowotne.

Gdzie czyhają pułapki?

W większości produktów cudownie wyglądających, pięknie pachnących, a jeszcze lepiej smakujących znajdują się tzw. ekscytotoksyny. To nic innego jak sztuczne dodatki, które mają za zadanie udawać smak, zapach i oszukać nasze zmysły.

To dlatego dla wielu pizza, frytki, baton czy drożdżówka smakuje lepiej niż surówka z marchewki, brokuły czy nawet jabłko. Żywność przetworzona z całą listą sztucznych dodatków dostarcza nam chwilowej iluzji przyjemności.

Często spożywanie “ekscytotoksyny” uzależniają i mogą powodować występowanie:

  • nieszczelność jelit
  • problemy żołądkowe
  • bóle głowy
  • migreny
  • hipoglikemie
  • bezsenność
  • otyłość
  • problemy rozrodcze
  • udary
  • choroby na tle neurologicznym
  • przedwczesne starzenie się

Uniknięcie wszystkich sztucznych dodatków jest wręcz niestety niemożliwe. Najprostszym sposobem zminimalizowania spożywania żywności przetworzonej jest, wybieranie produktów o jak najprostszym i zrozumiałym składzie i przestawienie się na gotowanie “domowe”.

Cukier jest wszędzie

W obecnych czasach cukier dodawany jest już prawie do wszystkiego. Znajdziemy go nie tylko w dżemie, czekoladzie i słodkich sokach, ale i w jogurtach, płatkach śniadaniowych, chlebie, kaszkach dla dzieci, wędlinach, kiełbasach itp. Nawet fit batoniki “bez cukru” są produktem z cukrem, tyle że pod inną nazwą.

Przykładowo butelka wody smakowej może zawierać nawet do 3 łyżek cukru, puszka coli 7 łyżeczek, a mały jogurt pitny do 8 łyżeczek.

Duża część społeczeństwa nie widzi zagrożenia w tych produktach, lecz niestety cukier przetworzony nie bez powodu nazywany jest “białą śmiercią”.

Biały cukier jest “toksyną mózgową” . a jego nadużywanie jest przyczyna wielu problemów zdrowotnych. W pierwszej chwili wywołuje nadpobudliwość, a potem ospałość. Powoduje skoki insuliny, co w dalszej konsekwencji prowadzi do cukrzycy typu 2.

Przyczynia się do otyłości, ponieważ blokuje prawidłowy metabolizm tłuszczu. Przyczynia się również do stłuszczenia wątroby, nadciśnienia, wylewów i zawałów.

Zaniża drastycznie naszą odporność i stanowi pożywienie dla pasożytów, grzybów, bakterii i w dużej mierze wpływa na przerost candidy. To właśnie patogeny w naszym organizmie odpowiadają za wiele problemów zdrowotnych i chorób, nawet u dzieci.

Więcej o pasożytach u dzieci tu – test-na-pasozyty

Najlepszą alternatywą dla cukru są zdrowe zamienniki, takie jak: ksylitol, erytrytol, czy stevia.


Szkodliwe oleje roślinne

W naszym zwyczaju od lat było smażenie potraw na olejach roślinnych, które podnosiły walory smakowe, były bezwonne i rzadko się przypalały. Niestety oleje roślinne, to kolejna pułapka szkodząca naszemu zdrowiu.

Dzieję się tak dlatego, ponieważ podczas obróbki termicznej kwasy tłuszczowe zawarte w oleju utleniają się, co powoduje ich deformacje i zniszczenie. Ponadto oleje rafinowane to takie, które już raz były uszkodzone w procesie rafinacji, czyli podgrzewamy go drugi raz.

Podczas tego procesu tworzą się wolne rodniki, a one mogą wywoływać całą masę chorób tj: powstawanie stanów zapalnych, zakrzepów, otyłości, miażdzycy i nowotworów.

Najlepiej i najbezpieczniej stosować zamienniki w postaci smalcu, masła klarowanego, lub oleju kokosowego nierafinowanego.

To tylko niewielka część codziennych substancji niekorzystnie wpływających na nasz organizm. Pozostają jeszcze mięsa mechanicznie oddzielone tzw. MOM -y , zanieczyszczone metalami ciężkimi ryby, czy zawarte w kosmetykach SLSY, SLESY, parabeny czy aluminium.

Podsumowując, nie da się uniknąć wszystkiego i chyba nawet nie o to chodzi. Rzecz w tym, aby być świadomym zagrożeń, szukać zamienników i zmierzać powoli w kierunku żywności nieprzetworzonej.

Nikt nie zadba o nasze zdrowie lepiej, niż my sami.

Masz pytania? Napisz lub zadzwoń.

Informacje i konsultacje – zapisy pod 696 088 101



Lub skorzystaj z formularza zgłoszeniowego